Co daje minimalizm

Czyta się: 4 minuty

co daje minimalizm
Zdjęcie: Jess Harper, Unsplash.com

Co daje minimalizm? U mnie zaczęło się od „Sztuki prostoty” Dominique Loreau i urzekających opisów komfortowych wnętrz, wytwornych ubrań oraz jedzenia podawanego w miseczce, której wielkość została starannie dobrana. W tym czasie nadmiar dopiero zaczynał mi przeszkadzać i wydawało mi się, że rozwiązaniem jest większe mieszkanie, mieszczące regały z rozrastającym się w niekontrolowany sposób księgozbiorem oraz garderoba, będąca remedium na problem przepełnionej szafy.

Niełatwa droga do minimalizmu

Potem próbowałam upraszczać: garderobę poprzez różne systemy doboru strojów, za każdym razem kończąc z listą rzeczy, które koniecznie muszę dokupić i w efekcie z jeszcze większą ilością ubrań. W końcu zaczęłam zauważać, ile to rozważanie i porządkowanie pochłania mojej energii, pieniędzy i czasu. Ściany książek, które tak kochałam, zaczęły mi się wydawać przytłaczające, garderoba – niespójna przez brak świadomości własnego stylu, a wyrafinowane sposoby porządkowania – tylko maskowaniem problemu.

Zmiana podejścia

Wtedy trafiłam na na blog, a potem książki Anny Mularczyk- Meyer, Leo Babauty, Katarzyny Kędzierskiej i Joanny Glogazy. I przeczytałam „Magię sprzątania” Marie Kondo. Od każdego z autorów wzięłam dla siebie wskazówki, które stały się częścią mojego życia, Po drodze wpadałam w różne pułapki: na początku koncentrowałam się wyłącznie na redukcji rzeczy materialnych, nie zauważając nadmiaru w strefie zawodowej. Poświęcałam czas minimalistycznej estetyzacji swojej przestrzeni, nie zauważając, że zamiast ograniczać – dodaję rzeczy, mające pasować do mojego nowego stylu życia. Ale w końcu znalazłam równowagę i taką wersję minimalizmu, która pomaga mi żyć tak, jak pragnę.

Droga ta nauczyła mnie uważności na to, co chcę zrobić ze swoim życiem. Trudno mi było pozbyć się nawyku kupowania wciąż nowych rzeczy, angażowania się we wciąż nowe inicjatywy i przymusu ciągłego wymyślania siebie na nowo podług wzorów podsuwanych przez otaczający mnie świat. Przeciwstawienie się jest trudne. Wymaga ode mnie siły, zdolności stawienia czoła krytycznym uwagom i skonfrontowania się z własną niepewnością, czy to, jak chcę żyć, to właściwa droga.  

Co daje minimalizm – korzyści

Teraz, po kilku latach, rozdałam prawie wszystkie książki, mocno ograniczyłam ilość ubrań (które oczywiście przechowuję pionowo poukładane w szufladzie!!) i wszystkich zobowiązań. Nie potrzebuję dużego mieszkania ani „jak najwięcej miejsca do przechowywania”, o które proszą bohaterowie programów o urządzaniu wnętrz. Jest mi lżej, radośniej i mam większą jasność myślenia. Łatwo mi wybrać strój, łatwo sprzątać mieszkanie, łatwo wybierać priorytety. Od czasu do czasu wpadam w pułapkę nadmiaru w takiej czy innej strefie życia, ale umiem szybko wyłapać, że dzieje się coś niedobrego i zareagować. Również dzięki temu, że nie staram się, żeby wszyscy mnie lubili i dzięki temu, że pielęgnuję odwagę

Jak zacząć?

Jeśli również chcesz zacząć upraszczać swoje życie – do czego gorąco Cię zachęcam!!! – proponuję Ci zacząć od odpowiedzi na poniższe pytania:

  • W jakim obszarze najbardziej przeszkadza mi nadmiar?
  • Czy w tym obszarze działam świadomie? Czy zdarza mi się utrata kontroli? Jeśli tracę kontrolę, czy rozumiem, dlaczego?
  • Na ile zajęcie się tym obszarem jest dla mnie trudne?
  • To co postanawiam zrobić?

Sugeruję Ci zająć się w pierwszej kolejności obszarami, które wydają się być łatwiejsze. Wydaje mi się, że aby trwale zmienić swoje zachowanie, trzeba najpierw je sobie uświadomić i nad nim zapanować, więc u siebie zmiany zaczynam od refleksji i uzyskania kontroli, ale możliwe, że u Ciebie jest inaczej i będziesz chciała od razu przejść do działania.

Jeśli wolisz skorzystać z gotowych podpowiedzi, zajrzyj na przykład na bloga Simplicite do kategorii Wyzwanie Minimalistki, to kopalnia inspiracji, jeśli nie masz pomysłu, jak zacząć. Autorzy bloga The Minimalists proponują też prostą zabawę w zakresie pozbywania się nadmiaru: przez 30 dni pozbywasz się rzeczy ze swojego otoczenia: 1 dnia – 1 rzecz, 2 dnia – 2 rzeczy, aż do 30 rzeczy 30 dnia. W sumie można się w ten sposób pozbyć 465 rzeczy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.