Cele w życiu: dokąd chcesz dojść

Czyta się: 5 minut

cele w życiu
Zdjęcie: Hello I’m Nik, Unsplash.com
 

Cele w życiu to temat, który zajmuje mnie od dawna. Jest taka scena w „Alicji w Krainie Czarów”, w której Alicja pyta o drogę Kota-Dziwaka:

Czy nie mógłby mnie pan poinformować, którędy powinnam pójść?

To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś dojść – odparł Kot – Dziwak.

Właściwie wszystko mi jedno.

W takim razie wszystko jedno, którędy pójdziesz.

Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia.

Ach, na pewno się tam dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo.

Cytat ten często przywoływałam podczas szkoleń, jako anegdotę prowadzącą do wniosku, że w życiu należy wyznaczać sobie cele i postępować w zorganizowany, ukierunkowany sposób.

Zalety koncentracji na celu

Zawsze mi się wydawało, że wyznaczania sobie konkretnych, mierzalnych celów, w połączeniu z efektywnym stosowaniem technik zarządzania sobą w czasie zapewni mi większą skuteczność i satysfakcję. Rzeczywiście, stosowanie odpowiednich narzędzi pozwala mi na osiąganie celów. Szczególnie pomaga mi w tym prowadzenie listy projektów, listy zadań i regularne rozplanowywanie zadań w kalendarzu.

Tylko zaczęłam zauważać, że umiejętność koncentracji ma również wady.

Wady koncentracji na celu

Zagrożeniem koncentracji na celu jest zawężenie uważności wyłącznie do osiągnięcia celu. Kiedyś czytałam o eksperymencie, w którym sprawdzano, czy studenci seminarium duchownego, udający się wygłosić wykład o miłosiernym Samarytaninie, pomogą osobie w potrzebie – właśnie tak, jak to by zrobił miłosierny Samarytanin. Jeśli spieszyli się na wykład, pomagał tylko co dziesiąty.

Mam tak samo!!! presja na wynik, presja czasu i natłok zadań powodują, że wyłącza mi się empatia. Zapominam o wszystkim, co wokół, o upływającym czasie, odpoczynku, spotkaniach z bliskimi. Również o ważnych dla mnie wartościach.

I z tą świadomością już nie jest dla mnie takie oczywiste, że życie ukierunkowane, z wyznaczonym celem jest lepsze od nieukierunkowanego.

Cele w życiu: jak zrównoważyć wady i zalety

Próbuję więc jako rozwiązanie wykorzystać umiar i tak wyznaczać cele, aby pozostawać w kontakcie ze swoimi wartościami i łagodnie dostosowywać się do okoliczności. W myśl porady Epikteta:

Pamiętaj, że w życiu winieneś się zachowywać jak na biesiadzie. Postawią przed tobą wokół krążącą misę – wyciągnij rękę i przyzwoicie weź swoją część. Idzie w ruch dalej – nie zatrzymuj! Nie doszła jeszcze do Ciebie – nie wódź za nią z dala złaknionymi oczami, ale czekaj spokojnie, aż ta misa stanie przed tobą.  

Metafora biesiady daje wskazówki, które uważam za niezwykle trafne: nie żałować utraconej okazji, nie wyrywać dla siebie większego kawałka. Nie koncentrować się nadmiarowo. Prosta porada, a jednak trudno mi zmierzyć się z niepewnością, czy to, co robię jest właściwe, czy nie będę żałować, że coś mi umknęło. Ale ćwiczę się w tej postawie i widzę, że przynosi ona spokój i równowagę, o którą mi chodziło.

Chcesz spróbować?

Jeśli masz ochotę osiągać cele w życiu w bardziej zrównoważony sposób, proponuję Ci przemyślenie odpowiedzi na takie pytania:

Jaki cel w życiu sobie postawiłam?

Czemu osiągnięcie tego celu jest dla mnie ważne? Tu najlepiej kilka razy powtórzyć pytanie „dlaczego?”, żeby dotrzeć do głębiej leżących przyczyn.

Kilkakrotne zadawanie sobie pytania „dlaczego” może Ci pomóc zrozumieć, jakie są Twoje najważniejsze wartości, którymi kierujesz się w życiu. Świadomość własnych wartości jest pomocna zarówno w wyznaczaniu celów, ale również w tworzeniu budżetu czasu (o czy piszę tutaj) i w odwadze sięgania po to, co ważne (więcej we wpisie o odwadze, który możesz przeczytać tutaj).

W jaki sposób również mogę osiągnąć to, co jest dla mnie ważne?

O czym ważnym dla mnie nie chcę zapomnieć, koncentrując się na celu?

Spróbuj odwoływać się do jak najgłębiej sięgających powodów, dla których stawiasz sobie cele, żeby uzyskać bardziej zróżnicowaną perspektywę i dotrzeć do sedna. Kiedy stosuję tę metodę, łatwiej mi dostrzec, co jest dla mnie ważne na głębokim poziomie, ale też, że jest wiele sposobów, aby osiągnąć moje cele – niekoniecznie ten, który wybrałam na początku. Świadomość posiadania wielu opcji pomaga mi redukować napięcie i wprowadzać więcej uważności w to, co robię. Wymyślanie opcji jest też dobrą zabawą, więc zachęcam Cię do spróbowania.

Możesz też zajrzeć na blog Pani Swojego Czasu, która sporo pisze o tym, jak wyznaczać i realizować cele, albo poczytać o tym u Andrzeja Tucholskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.