Sztuka slow life

Czyta się: 4 minuty

 

slow life
Zdjęcie: Nick Abrams, Unsplashed.com

Rozważając temat slow life, zaczynam od pojęcia „zabić czas”. Jakby to był wróg, którego trzeba się pozbyć. Pusta i nudna przestrzeń, która nie może pozostać niezapełniona. Czy to znaczy, że więcej znaczy lepiej? kiedy narzucę sobie reżim pracy, gimnastyki, aktywności rozwojowych, rozrywek, podróży, które szczelnie zapełnią każdą minutę życia, to życie będzie lepsze?  

Presja bycia zajętym

Kiedyś na studiach zajmowałam się pojęciem czasu i odkryciem było dla mnie uzmysłowienie sobie, jak głęboko uwewnętrzniam praktyki czasowe, w ramach których funkcjonuję w pracy. „Czas wnika w ciało”, zauważył Foucault w „Nadzorować i karać” i zgadzam się z tą obserwacją. Uważam, że niemożliwe jest płynne przechodzenie między różnym tempem. Skoro w strefie zawodowej jestem punktualna, efektywna, zadaniowa, załatwiam sprawy sprawnie i szybko, nie jest możliwe, że po wejściu do domu przestawię się na tryb niespiesznej, empatycznej obecności i będę umiała cieszyć się obecnością bliskich bez naglącej potrzeby efektywnego wykorzystania czasu.

Moim zdaniem rosnąca popularność intensywnego spędzania wolnego czasu jest wynikiem właśnie takiego uwewnętrznienia technik efektywnego wykorzystania czasu. Jak sport, to żaden tam spacer, co najmniej crossfit, maraton a najlepiej thriatlon, wyczynowe przyrządzanie potraw wraz z prezentacją efektów w social mediach, dodatkowe studia, nauka języka obcego, zaplanowanie i odbycie wakacji życia, aktywne spędzenie weekendu, korzystanie z oferty kulturalnej!

Męczy mnie samo wyliczanie morza konieczności i nieustannie atakuje presja konieczności bycia w ciągłej aktywności – którą chyba uwewnętrzniłam, bo czuję ją, chociaż (niby) nikt jej na mnie nie wywiera.

Czym jest slow life

Slow life to niezgoda na taki rytm, zaprzeczenie temu, że więcej znaczy lepiej. Więcej po prostu znaczy więcej – kiedy zapełnię bez reszty swoje życie, ono wcale nie będzie lepsze, raczej po prostu nie będę mieć czasu, żeby się nad tym zastanawiać, bo będę wciąż zajęta. Slow life zakłada pozostawienie przestrzeni na oddech i refleksję.

Moje sposoby na slow life

Ćwiczę umiejętność slow life, życia niespiesznego, w zwolnionym tempie. Życia z miejscem na nudę, nie przepełnionym aktywnościami. Spacery zamiast sportu wyczynowego, czytanie książki zamiast wyjazdu all inclusive, spotkanie z przyjaciółmi zamiast głośnej imprezy. Podróżowanie w wolnym rytmie (o którym pisałam tutaj). Okazuje się, że wolne życie daje mi większą satysfakcję, niż wir zobowiązań. Spada napięcie i nie przepełnia mnie poczucie winy, że czegoś nie zdążyłam. Kiedy umknie mi jakaś okazja, myślę: widocznie nie byliśmy sobie pisani.

W sferze zawodowej to zwolnienie wymaga ode mnie stawienia czoła nie zawsze pozytywnej reakcji otoczenia. Pracuję w korporacji, gdzie szybkie tempo i bycie wciąż zajętym jest odruchowo przyjmowane jako właściwy sposób działania. Ale zaskakujące jest to, że da się funkcjonować w niespiesznym tempie również w obszarze zawodowym. Udaje mi się zbudować obszary pracy na własnych zasadach i aktywnie wyznaczać granice. Bardzo mi w tym pomaga trening odwagi, o którym więcej przeczytać możesz tutaj.

Jak zacząć?

Proponuję Ci rozpocząć od analizy tego, jak wygląda obecnie Twoje życie. Jakie obszary wymagają zwolnienia i przejścia w rytm slow? czego brakuje? czego jest za dużo?

Kiedy będziesz mieć zarys obecnej sytuacji, możesz zacząć wprowadzać zmiany. Może zechcesz zacząć od treningu uważności? wskazówki, jak zacząć znajdziesz u Doroty na blogu Kameralna (zajrzyj tutaj).

Jednym z najważniejszych (i najtrudniejszych) kroków jest uzmysłowienie sobie, że nie można żyć tak, jak dotychczas, tylko slow. Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów, jak rzekomo powiedział Einstein (albo i nie on, zobacz co na ten temat pisze autor tego wpisu). W każdym razie musisz z czegoś zrezygnować i proponuję od tego właśnie zacząć. Od upraszczania. Trzymam kciuki!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.