Lęk przed śmiercią

Czyta się: 5 minut

lęk przed śmiercią
Ilustracja: fragment obrazu H. Steenwijck, wykonanego około 1650 roku pt „Vanitas martwa natura”, źródło: Wikimedia Commons.

Jesień to czas, który pobudza mnie do refleksji dotyczącej przemijania i sensu życia. Zauważam, że w moja codzienność nie daje mi okazji do kontemplacji upływu czasu. Muszę sama zadbać, aby znaleźć na to czas. A rozważanie nadchodzącej śmierci w celu prowadzenia dobrego życia było praktyką stosowaną już od starożytności.

Kultura zaprzeczania śmierci

Do czasów renesansu w kulturze był bardzo obecny wątek sztuki umierania i namysłu nad śmiercią – w malarstwie obecny poprzez elementy vanitatywne, takie, jak martwa natura lub czaszki umieszczane na obrazach, w literaturze jako rozważanie sensu życia. Do XX wieku śmierć była jawna, była wydarzeniem, które wywierało wpływ na całą społeczność zmarłego, która towarzyszyła mu w odchodzeniu.

Od początku XX wieku w życiu codziennym pojawił się nurt usuwania śmierci ze śmierci ze świadomości. W efekcie współcześnie nie tylko traktujemy śmierć jak proces, którym powinny się zająć wyspecjalizowane służby medyczne, ale też zatraciliśmy umiejętność rozmawiania o śmierci – jak w książce „Oskar i pani Róża”, gdzie śmiertelnie chore dziecko zostaje samo ze swoim lękiem przed śmiercią, bo żaden dorosły nie potrafi o tym rozmawiać.

Jak wykorzystać lęk przed śmiercią

Świadomość śmierci może nam pomóc żyć.

Lęk przed śmiercią można oswoić i oswajano już od starożytności. „Śmierć, najstraszniejsze z nieszczęść, wcale nas nie dotyczy, bo gdy istniejemy, śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma.”, jak nas uczy Epikur. Śmierć niczego Ci nie zabierze – „przywraca do tego stanu pokoju, w którym trwaliśmy przed naszym urodzeniem”, to z kolei Seneka.

Stoicy uważali, że dobrze przeżyte życie pozwala ze spokojem przyjąć fakt śmierci. Śmierć jest nieuchronna, i nie mamy wpływu na to, kiedy nadejdzie, więc – zgodnie z podstawowym założeniem stoików, aby zajmować się wyłącznie rzeczami, na któe mamy wpływ – nieracjonalny jest lęk przed nią.

Świadomość ograniczonego czasu, który mamy przed sobą, pomaga skupić się na rzeczach, które naprawdę mają znaczenie i zadecydować o tym, na co warto poświęcać czas.

Pomocne w zrozumieniu najwyższych priorytetów mogą być również refleksje osób, które mają przed sobą niewiele czasu do śmierci. Rozmowy z nimi (zapisane m.in. w książkach „Gdybyś miał przed sobą rok życia” i „Czego najbardziej żałują umierający”) wskazują, że rzeczy, których odchodzącym jest żal, to przede wszystkim: że nie odważyli się żyć w zgodzie ze sobą, że marnowali czas, nie próbowali tego, na co mieli ochotę. Bardzo wiele osób, gdyby mogło, zmieniłoby swój stosunek do pracy: przestać pracować lub pracowaliby mniej.

Ćwiczenie się w śmierci

Staram się więc wykorzystać lęk przed śmiercią, aby poprawić to, jak żyję i jak zajmuję się rzeczami dla mnie ważnym. Poniżej przywołuję kilka ćwiczeń, które są w tym pomocne.

Wyobrażenie śmierci: wyobraź sobie, że otrzymujesz wiadomość o swojej rychłej śmierci. Postaraj się jak najdokładniej wyobrazić sobie okoliczności tej sytuacji i swoją reakcję. O czym myślisz? jakie emocje się w Tobie pojawiają? z jakich przekonań o śmierci wynikają te emocje? jak możesz je wykorzystać?

Technika kontemplowania ostatnich razów: kiedyś umrę, więc każdą rzecz kiedyś zrobię po raz ostatni. Zjem kolację, przeczytam książkę, porozmawiam z przyjacielem, przytulę dziecko. Kontemplacja ostatnich razów pozwala poczuć wdzięczność, że wciąż możemy wykonywać codzienne czynności i zajmować się nimi z uważnością.

Życie jak książka: „Życie jest jak książka. To, że była to krótka książka, nie oznacza, że nie była to dobra książka” – to słowa umierającego Amosa Tversky’ego. Spójrz na swoje życie jak na książkę. Nie wiesz, kiedy skończysz ją pisać, może urwie się w połowie rozdziału. Ale czy jest to dobra książka? czy może chcesz ją przeredagować, zacząć nowy rozdział, dodać nowych bohaterów?

Jak zacząć?

Spróbuj wykonywać regularnie ćwiczenia wskazane powyżej. Inne przykłady ćwiczeń możesz znaleźć w książce „Wyzwanie stoika” Wiliama Irvinga. Celem refleksji może być opanowanie lęku i emocji, które budzą się w Tobie w reakcji na to ćwiczenie, ale również wyciągnięcie wniosków co do tego, jak wygląda Twoje życie. Czy jest coś, co uważasz, że śmierć by Ci zabrała? Czy jesteś zadowolona z tego, jak spędziłeś życie? Czy przeznaczałaś czas na rzeczy, które są dla Ciebie rzeczywiście najważniejsze? Więcej o priorytetach życiowych możesz poczytać w innym moim wpisie tutaj.

Może chcesz też rozważyć stoickie sposoby myślenia o śmierci? wspominam o nich w tym wpisie, ale możesz o nich również poczytać na blogu Forma Minimalna tutaj.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o kulturowych przemianach stosunku ludzi do śmierci, sięgnij do wspaniałej książki Philippe Ariesa „Człowiek i śmierć”. O refleksjach osób, które są skonfrontowane z perspektywą bliskiej śmierci możesz przeczytać we wspomnianych wyżej książkach – Stephena Levina „Gdybyś miał przed sobą rok życia” i Bonnie Ware „Czego najbardziej żałują umierający”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.