Jak nie robisz postępów

Czyta się: 5 minut

prokrastynacja
Dali sugeruje, że nasze postrzeganie rzeczywistości zawsze jest zniekształcone.
Fragment obrazu „Dezintegracja trwałości pamięci” autorstwa Salvadora Dali, źródło: Wikiart.

Postanowienia wypisane, zaczynamy pełną parą! Taki miałeś plan, ale nic się nie dzieje i właściwie trudno powiedzieć, dlaczego? Może chcesz się przyjrzeć, jak to robisz, że nie udaje się wprowadzić zmian?

Czemu nie działasz?

Aby rozwiązać problem z prokrastynacją, czyli zwlekaniem z podjęciem działania, zwykle doradza się wprowadzanie technik zwiększania produktywności, poprawiających jakość planowania czy pozwalających uporać się z rozpraszaczami. Wiele porad, jak się lepiej zorganizować, znajdziesz na w książkach o zarządzaniu czasem lub na blogach poświęconych tej tematyce. Dzisiaj chodzi mi jednak o inny rozdzaj prokrastynacji. Myślę o takich sytuacjach, kiedy wiesz, jak rozplanować zadanie, nawet to zrobiłeś, ale z niejasnych powodów nie możesz się zmobilizować do podjęcia działania. Kiedy zamiast zająć się tym, co zaplanowałeś, sprzątasz mieszkanie albo przeglądasz portale społecznościowe. Kiedy w wieczór przed ważnym egzaminem idziesz na imprezę i kolejnego dnia nie jesteś w stanie zebrać myśli.

W analizie transakcyjnej zachowania, które nie prowadzą do rozwiązania problemu nazywa się działaniami pasywnymi. W uproszczeniu chodzi o taki mechanizm działania:

  1. masz pewne przekonania i założenia na temat świata
  2. postrzegasz rzeczywistość w sposób zniekształcony, nieświadomie dopasowując obserwacje do swoich założeń
  3. więc nie podejmujesz adekwatnego działania, tylko podejmujesz działania pasywne
  4. w efekcie podtrzymując swoje założenia.

Nieadekwatne działania, utrudniające zmianę, potrzymują status quo, co jest Ci potrzebne, żeby potwierdzić swoje założenia. Dopóki na głębokim poziomie nie przedefiniujesz swoich przekonań lub nie przemyślisz sprzeczności w swoich założeniach, nie będziesz w stanie ruszyć z miejsca, bo będziesz autosabotować zmianę. Więcej o tym możesz przeczytać we wpisie na temat skutecznego planowania zmian.

Zachowania utrudniające zmiany

Wyróżnia się cztery rodzaje zachowań pasywnych: nicnierobienie, nadadaptacja, pobudzenie i samoutrudnianie.

Zobaczmy to na przykładzie Agnieszki, która od dawna chciałaby znaleźć czas na regularną aktywność fizyczną. Trudno jej wygospodarować czas dla siebie w nawale obowiązków związanych z pracą i rodziną, jednak czuje, że naprawdę tego potrzebuje.

Nicnierobienie. Nie podejmujesz żadnych działań prowadzących do wprowadzenia zaplanowanej zmiany. Zwykle w takiej sytuacji czujesz się nieswojo i postrzegasz siebie jako osobę niemyślącą.

Agnieszka chciałaby co rano wstawać o 6.00 i wychodzić na intensywny marsz z kijkami, jednak nie przestawia budzika na 6.00, tylko jak zawsze dzwoni on o 6.30. Codziennie obiecuje sobie, że on jutra zacznie na pewno, ale jakoś ciągle umyka jej konieczność przestawienia budzika. Zupełnie nie rozumie, jak to się dzieje!

Nadadaptacja. Skupiasz się na realizowaniu potrzeb innych – w odpowiedzi na ich prośbę lub nawet z własnej inicjatywy, mimo, że nie prosili Cię o pomoc – zamiast podjąć działanie zgodne z tym, co zaplanowałeś.

Agnieszka nie może znaleźć rano czasu na zaplanowane ćwiczenia, bo zajmuje się obudzeniem i przygotowaniem do wyjścia dzieci, które mąż odwozi do przedszkola. Co prawda mąż mógłby zająć się porannym przygotowaniem dzieci, ale Agnieszka jest przekonana, że zrobi to lepiej, zresztą czułaby się nieswojo, zostawiając wszystko na głowie męża.

Pobudzenie. Odczuwasz przymus ciągłego działania, które pochłania energię, ale nie przybliża Cię do wprowadzenia zmian.

Agnieszka ogląda filmy instruktażowe dotyczące nording walking, przegląda rankingi kijków, wybiera buty, które byłyby najlepsze do ćwiczeń i długo przelicza trasy, którymi będzie chodzić. Wszystko po to, żeby się jak najlepiej przygotować, kiedy już zacznie regularne ćwiczenia, które ma w planie!

Samoutrudnianie lub przemoc. Utrudniasz sobie działanie przez sabotaż, który uniemożliwia Ci wprowadzenie zmiany z sukcesem.

Agnieszka obiecuje sobie, że teraz już na pewno zacznie. Jednak wieczorem dzwonią znajomi i proponują wieczór z winem. Agnieszka nie przepada za ich towarzystwem, ale w sumie to mili ludzie i niezręcznie im odmówić. Spotkanie kończy się bardzo późno, kolejnego dnia Agnieszka budzi się z okropnym bólem głowy – nici z wyjścia na trening…

Jeśli więc prokrastynujesz, ale masz poczucie, że to dlatego, że wszystko sprzysięgło się przeciwko Tobie i po prostu nie jesteś w stanie przeprowadzić zmiany, na której Ci zależy, możliwe, że chodzi o zachowania pasywne.

Agnieszka zastanawia się nad tym, jak to się dzieje, że nie udaje jej się rozpocząć zaplanowanych ćwiczeń i zauważa, że trudno jej pogodzić potrzebę zajmowania się sprawami domowymi z nadaniem priorytetu realizacji własnych potrzeb. Przypomina sobie, jak jej mama często powtarzała „teraz, jak mam rodzinę, to już nie ma czasu na głupoty” i to zdanie często przychodzi jej do głowy, kiedy myśli o swoich zaplanowanych treningach. Teraz Agnieszka musi zastanowić się, jak pogodzić ten przekaz ze swoją potrzebą zwiększenia aktywności fizycznej i skutecznie zaplanować zmianę.

Bardzo zachęcam Cię do przyjrzenia się swoim zachowaniom. Pomocne może być przedyskutowanie Twoich obserwacji z kimś, do kogo masz zaufanie, bo te zachowania mogą być trudne do wychwycenia bez wsparcia się obserwacją innej osoby. A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o ruszaniu z miejsca, może pomocny będzie wpis o impasie z bloga Analiza Transakcyjna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.