Trening przyzwoleń

trening przyzwoleń

Koleżanka wdycha ciężko. Opowiada, jak bardzo jest zmęczona. Praca, dziecko, ostatnio jeszcze pies, z którym rano musi chodzić na długi spacer. Cały weekend zajmuje jej sprzątanie domu. Czy myśli o pomocy domowej? „Nie nie – nie miałabym zaufania, że ktoś posprząta tak dobrze jak ja. Zresztą, ja nie umiem siedzieć bezczynnie na kanapie”. Myślę, że skorzystałaby z treningu przyzwoleń, pozwalającego uchwycić schematy, w których funkcjonuje. I może dzięki niemu dałaby sobie przyzwolenie na wypoczynek?

Jak przeprowadzić trening przyzwoleń? Przez analizę: zauważ swoje nakazy i schematy działania. Sprawdź, czy Ci służą, czy są Twoje. I zadbaj o to, żeby otaczać się osobami, które dają sobie dużo przyzwoleń. To inspirujące i otwierające perspektywę doświadczenie!

Zauważ nakazy

Żeby coś zmienić, trzeba to najpierw zauważyć. Spróbuj uchwycić, na co sobie nie pozwalasz. Możesz skorzystać z tego wpisu, albo posłużyć się kołem przyzwoleń.

Zawsze chciałam…

Czy masz jakiś obszar, o którym mówisz „zawsze chciałam…” ale tego nie dostajesz? zobacz, czy tutaj nie ma czegoś na rzeczy. Może masz podobny dylemat, jak moja koleżanka, jesteś w konflicie między „chcę odpocząć” a „nie mogłabym siedzieć na kanapie”? To może być konflikt między pragnieniem (odpoczynku) a nakazem (bycia wciąż zajętym). Dopiero danie sobie przyzwolenia „nie muszę być wciąż zajęta” czy „mogę odpoczywać” lub „mogę prosić o pomoc” sprawia, że zaspokojenie potrzeby staje się możliwe.

Muszę to robić

Czy masz jakieś sprawy, którymi się zajmujesz, chociaż szczerze ich nie lubisz? narzekasz na nie? Czemu je robisz? to mogą być Twoje nakazy. Może pracujesz ponad siły, bo myślisz „szef mi zaufał, więc muszę się wykazać”? lub pozwalasz, aby ktoś zajmował Cię wciąż swoimi sprawami, bo myślisz „muszę być pomocna”? Ważne jest tu słowo muszę, które nie daje Ci wyboru sposobu działania, tylko nakazuje Ci postępować w określony sposób.

Nie mogę tego robić

Czy masz jakieś sprawy, o których mówisz „nie wypada” lub „nie mogę”? Może chciałabyś zapisać się na zajęcia z rysunku, ale przecież nie pójdziesz tam sama? Chcesz zmienić pracę, ale myślisz, że trzeba się trzymać tego, co się ma? Chcesz coś zmienić, ale myślisz, że to tylko fanaberie? Sprawdź, jakie masz wymówki – pomogą Ci one uchwycić obszary, w których funkcjonujesz w oparciu o nakazy.

Każdy nakaz, który uchwycisz, możesz próbować zamienić na przyzwolenie. Możesz przymierzać różne przyzwolenia i sprawdzać, jak Ci z nimi jest. To fajna zabawa! Zobacz, jak się poczujesz, gdy zamiast „szef mi zaufał, więc muszę się wykazać” pomyślisz „pracuję efektywnie, więc mogę spokojnie odpocząć” lub zamiast „przecież nie pójdę sama na zajęcia” pomyślisz „na zajęcia z rysunku chodzę sama, bo tak wolę”.

Kwestionuj schematy

Zdajesz sobie z tego sprawę, lub nie, ale robisz rzeczy w pewien sposób. Po zakończonej pracy natychmiast muszę uporządkować biurko i odłożyć wszystko na miejsce, bo w głowie słyszę głos mojej babci „jak coś robisz, rób porządnie”. I bardzo sobię cenię wartość ciężkiej pracy – co mi bardzo długo utrudniało proszenie innych o pomoc. Udało mi się zauważyć, obejrzeć i zrezygnować z wielu schematów, które nie były moje. Ale ciągle mnie zaskakuje, że nie widzę u siebie niektórych schematów działania a widzą je inni. Lubię korzystać z tego lustra społecznego. Podobnie może być z Twoimi schematami. Pytaj innych, czy je widzą – bo Ty możesz ich nie dostrzegać. Zadawaj sobie pytania: a właściwie dlaczego tak? czy ja tego chcę? czy to mi pasuje? czy to jest moje? I jeśli nie pasują do tego, czego pragniesz, dawaj sobie przyzwolenie na zmianę schematów, według których funkcjonujesz.

Inspiruj się

Nie lekceważ siły oddziaływania osób wokół Ciebie. Podobno jesteś wypadkową 5 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu. Nie wiem, czemu akurat 5, ale istotnie – liczne eksperymenty psychologów społecznych (na przykład eksperyment Ascha) dowiodły, że będąc w grupie podporządkujemy się jej sposobowi myślenia. Lepiej więc, żeby była to grupa złożona z osób, które inspirują do dawania sobie przyzwoleń, szczególnie w ważnych dla Ciebie obszarach. Może to być wirtualny mentor, który wcale nie wie o Twoim istnieniu, ale Ty śledzisz to, co pisze, jak rozumuje, w jaki sposób podchodzi do pewnych spraw – i dzięki temu konfrontujesz swój sposób postrzegania świata, uświadamiasz sobie swoje nakazy i jest większa szansa, że będziesz w stanie zamienić je na przyzwolenia.

Wpis ilustruje fragment obrazu „Stary człowiek w oknie” autorstwa Samuela van Hoogstratena, który można obejrzeć w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu. Podoba mi się to, jak mężczyzna na obrazie wychyla się na świat, chociaż chyba niezbyt to wygodne – ale wreszcie może patrzeć bez zniekształcających obraz szybek i zaczerpnąć świeżego powietrza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *